Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w kuchni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w kuchni. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 sierpnia 2022

Choinka 2022 - sierpień

 Dziś przychodzę z sierpniową pracą w ramach zabawy u Kasi Choinka 2022. U mnie tradycyjnie już powstała kartka.





I banerek zabawy

Trwają wakacje więc jest trochę więcej czasu na działania kulinarne. Ostatnio rozsmakowałam się w sushi i spróbowałam swoich sił w samodzielnym przygotowaniu tego japońskiego przysmaku.

Przygotowałam pokaźną ilość. Wyszły przepyszne i zniknęły jeszcze szybciej niż się pojawiły :) Potrzebne będą powtórki.

Wszystkim życzę udanych wakacji i odkrywania tego, co jeszcze nie odkryte, rozsmakowywania się w tym, co tradycyjne, ale też próbowania nowości.

niedziela, 17 kwietnia 2022

Życzenia

 Wspaniałej Wielkanocy, pokoju w sercu, radości i obfitości na świątecznym stole 

🥚🐣🐥


poniedziałek, 31 maja 2021

Zabawy - Choinka 2021 i Pascha

 Kończy się maj więc szybciutko prezentuję prace wykonane w zabawach. Na początek Choinka 2021. Przygotowałam kartkę z haftem, a tym razem wybór padł na małe auto wiozące na dachu choinkę.




Tu sam haft w momencie ukończenia.



Banerek zabawy u Kasi 


Kolejna zabawa u Małgosi, do której dołączam teraz więc prezentuję dwie prace za kwiecień i za maj. W zabawie brałam już udział w pierwszej edycji, to i teraz nie może mnie zabraknąć :)

Z Wielkanocą nieodzownie kojarzy mi się sernik, a ten jest z dużą ilością żurawiny. Wcześniej zrobiłam z dodatkiem rabarbaru i zniknął tak szybko, że nie zdążyłam zrobić zdjęcia. Nieoczywiste połączenie dało świetne doznania smakowe.


Mała serwetka szydełkowa może być dekoracją do małego koszyczka wielkanocnego, albo jako podkładka pod filiżankę.


Do serwetki dołączyło szydełkowe jajo, słabo niestety usztywnione, bo robiłam na szybko. Na pewno do Wielkanocy nabierze właściwego kształtu.



Tu też dołączam banerek.

poniedziałek, 5 kwietnia 2021

Wielkanocne życzenia

 Kochani, z okazji Świąt Wielkanocnych życzę Wam dużo zdrowia, radości i nadziei na lepsze oraz błogosławieństwa od Zmartwychwstałego.


Takie kartki przygotował nam Wojtek i wręczył w Wielką Sobotę. Ja pomogłam mu w napisach i naklejeniu na bazę do kartek.


Ja przygotowywałam potrawy świąteczne, a Wojtek zajął się pisankami.



Świątecznym hitem okazało się ciasto kora dębu, a robiłam je po raz pierwszy. Wyszło nie za słodkie, z kremem, po prostu pyszne.



Takie krokusiki zakwitły mi w ogródku, pierwsze kolory wiosny :)



Niesamowity zapach unosi się od kwitnących fiołków, które przycupnęły sobie przy ogrodzeniu, w trawie. 


Miłego i zdrowego świętowania!

piątek, 1 stycznia 2021

Powitanie na słodko

 Rozpoczął się nowy 2021 rok miejmy nadzieję, że będzie rozdawał same dobre karty. Na powitanie Nowego Roku i na sylwestra przygotowałam ciasto, które sobie wymyśliłam. Chciałam żeby szybko dało się zrobić i aby było pyszne. Udało mi się w 100 procentach na dodatek wygląda też ciekawie. 


Do ciasta wykorzystałam herbatniki czekoladowe więc nie wymagało pieczenia. Pierwszą warstwę od dołu stanowić krem napoleonkowy, którym przełożyłam rurki zebra z kremem śmietankowym. Na to warstwa herbatników, a następnie prażone jabłka z galaretką cytrynową i znowu warstwa herbatników. Na wierzchu polewa czekoladowa i posiekane orzechy laskowe oraz okruchy ciastek i rurek. Każdą warstwę herbatników skropiłam mocnym naparem kawy. Teraz pozostało tylko schłodzenie przez godzinę - dwie, ja wystawiłam na balkon więc szybko uzyskało odpowiednią konsystencję. I tym sposobem wyszło pyszne ciacho. 

środa, 5 sierpnia 2020

Lato w kuchni i ogrodzie

Lato w tym roku serwuje nam zmienną pogodę, dużo deszczu, ale też i słońca, w którym dojrzewają skarby. Zawsze staram się te skarby zgromadzić w swojej spiżarni i zamknąć w słoiki. Jaka to rozkosz otwierać je zimą i delektować się smakowitościami. 
U mnie w ogródku zawsze są rozmaite owoce i warzywa, co prawda w niewielkich ilościach ale na nasze potrzeby wystarcza.


Z agrestu, porzeczek, malin zrobiłam dżemy, a dużo też jemy na bieżąco. Borówki już są czarne i smakowite.


Teraz królują słoneczniki, dostojnie wychylają swoje ogromne kwiaty na przyjęcie pszczół i trzmieli. W ostatnich latach wcale ich nie wysiewam, robią to za mnie sprytne wróbelki, sikorki i pokrzewki. Na wiosnę wyrosło tyle młodych siewek, że większość musiałam usunąć :)


Teraz cieszą oko różnokolorowe cynie oraz róże, które zajęły miejsce tych pnących różyczek o drobnych kwiatach. Rozrosły się niesamowicie, że trudno je było okiełznać, wchodziły do mieszkania przez okno, w ciągu roku przyrastały nawet po dwa metry, dlatego nastąpiła zmiana na bardziej szlachetne odmiany.


W prawym górnym rogu powyższego zdjęcia znajduje się portulaka, bardzo ciekawa roślinka o różnokolorowych kwiatach, a także jadalnych mięsistych listkach. Milin zadomowił się u nas na dobre, rośnie jak szalony i aż przechodzi przez ogrodzenie. W tle Wojtek, właśnie wyruszamy na wycieczkę rowerową.


Ten duży strąk to bób, posiałam go, bo chciałam zobaczyć jak wygląda ta roślinka. Fasolka szparagowa w tym roku obrodziła obficie. Mam żółtą i fioletową, która po ugotowaniu robi się zielona :)
Pomidorki rosły pięknie do czasu, przyszła jakaś zaraza i niestety wszystkie liście, w ciągu dwóch, trzech dni zrobiły się prawie czarne.


Bardzo intensywnie przetwarzam jabłka na mus. Uwielbiamy naleśniki z takimi jabłuszkami.  Te słoiczki z czerwonymi nakrętkami zawierają pastę z lubczyku, bez niego nie wyobrażam sobie rosołu. Robi się ją bardzo prosto. Wystarczy posiekaną natkę lubczyku połączyć z solą i dobrą oliwą, a następnie zblendować. Taką pastę wkładamy do słoiczków i na wierzch jeszcze dajemy trochę oliwy. Należy przechowywać w lodówce, do następnych zbiorów spokojnie wytrzyma.


Wizyta w lesie zaowocowała jagódkami. Przygotowałam z nich jagodzianki, były pyszne z dużą zawartością owoców. Czy macie jakiś sposób na to, żeby sok nie wyciekał z bułeczek?

niedziela, 12 lipca 2020

Naparstek z Fatimy i haft MB

Nowe naparstki czekają chyba od roku w długiej kolejce na prezentację. Jako pierwszy będzie naparstek od Ani P., przywieziony z Fatimy.



Wybrałam ten, ze względu na mój obecny haft, który wyciągnęłam z czeluści pojemnika po dłuuuugim czasie. Na obecną chwilę mam już tyle.


Lilie w pełnym rozkwicie, liście czekają na zieleń :)


Taki stan był zanim odłożyłam do pudła. Na szczęście muliny do tego haftu mam wszystkie, przygotowane i ułożone w jednym pojemniku więc praca może postępować spokojnie dalej.


Od dłuższego czasu chodziło za mną takie ciacho z bezą i owocami. Dziś je zrobiłam, jest to Pavlova, deser australijski i nowozelandzki; rodzaj torcika bezowego udekorowanego bitą śmietaną i świeżymi owocami, najczęściej truskawkami, malinami, kawałkami brzoskwini bądź owocami kiwi.


U mnie dominują czerwone porzeczki i malinki z własnego ogródka, bita śmietanka w połączeniu z mascarpone i bezowa baza dają nieziemskie odczucia smakowe. Częstujcie się :)
Dziękuję za tyle przychylnych komentarzy pod ostatnim haftem,  został wręczony i wzbudził zachwyt więc wkrótce będzie prezentacja. Miłej niedzieli!

czwartek, 22 sierpnia 2019

Virus i nalewka

Ostatnimi czasy dopadł mnie virus, ale spokojnie, to taki niegroźny wirus, którego się nie leczy. Taka chusta robiona szydełkiem chodziła mi po głowie już od dawna. Włóczka turecka też już czekała. Pewnego dnia zadziałał taki impuls, że wzięłam się do dzieła. Mam już tyle :)


Już wiem, skąd taka nazwa :) Gdy się rozpocznie pracę, to nie można przestać, ten wzór ma jakąś dziwną moc.





Trochę danych technicznych:
turecka włóczka YarnArt, angora active, color 850, 500m/100g, szydełko nr 4 (producent zaleca nr 5, ale mi 4 lepiej pasuje)



Gdy będzie taka potrzeba żeby zwalczyć wirusa, ale tego innego, który powoduje rozstrój żołądka, to przygotowałam nalewkę z orzecha włoskiego.





 Ma bardzo ciemny kolor i teraz sobie leżakuje i dojrzewa.
Bądźcie zdrowi kochani! A jeśli ma Was dopaść wirus, to tylko taki robótkowy.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...