Szukaj na tym blogu

niedziela, 13 września 2015

TUSAL 2015 - wrzesień

Mój wrześniowy słoiczek w otoczeniu śliwek, którymi się zajadam bez opamiętania :))


Śliwki lubię od zawsze i to pod każdą postacią :)

13 komentarzy:

  1. O, trzeba coś chyba upichcić ze śliwkami zanim znikną! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie znikły zanim pomyślałam, żeby zrobić z nich ciasto hi, hi :)

      Usuń
  2. Takie śliwki też bym zjadła:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kompot ze śliwek węgierek ubóstwiam :) kissy :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Węgierki to ja w każdej postaci :))

      Usuń
  4. Prawie pełny ten Twój słoiczek. Zapraszam do mnie mam pyszne ciasto ze śliwkami.

    OdpowiedzUsuń
  5. O, ja też lubię śliwki pod każdą postacią, a najlepiej takie prosto z drzewa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dzieciństwie to ja tylko z drzewa jadłam, no i łaziłam po drzewach :))

      Usuń
  6. Nie przepadam za węgierkami, inne mogą być... chociaż i tak preferuję banany, maliny i truskawki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja już robiłam ciasto ze śliwkami.:) Entourage dla słoiczka idealne.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słoiczek zaraz pęknie;) Śliwki prosto z drzewa są najsmaczniejsze ale dla mnie jeszcze lepsze są powidła śliwkowe;))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione tu miłe słowo :))

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...