Szukaj na tym blogu

wtorek, 31 października 2017

Świąteczne dzieci

Świąteczne dzieci to temat kartek wykonywanych w październiku w zabawie u Uli. Miałam wybranych kilka wzorów do wyhaftowania, ale ostatecznie zdecydowałam się na wykorzystanie grafiki z uroczymi dziećmi. Oto efekty:




Za ciosem powstała druga :)




I jeszcze banerek




Niesamowite, zostały już tylko dwie kartki do wykonania. Cieszę się, że ze spokojem będę oczekiwać na Boże Narodzenie, bo już mam dużo kartek gotowych. Takie zabawy bardzo mobilizują :)


sobota, 28 października 2017

Październikowe naparstki

W październiku byłam w Pradze. Wyjazd bardzo udany, tym bardziej że zaowocował kupnem kolejnych naparstków do kolekcji. Jeden ze stolicy Czech, a dwa kolejne z miejscowości uzdrowiskowych, w których zatrzymaliśmy się na trochę.






W Kudowie-Zdrój już niestety nie było żadnego naparstka.
Kolejny weekend i kolejny wyjazd integracyjny w Góry Świętokrzyskie. Pogoda dopisała, warunki pobytu i okoliczności przyrody znakomite, jednak wróciłam niepocieszona. W żadnej z odwiedzanych przez nas, a także licznie przez turystów, miejscowości nie spotkałam naparstka. Już wyobrażam sobie jaki mógłby być wyjątkowy naparstek z Jaskini Raj, z Chęcin, czy z dębem Bartek. No cóż może innym razem ktoś bardziej pomyśli.

sobota, 30 września 2017

Świąteczna babeczka - kartka

Na wrześniową kartkę w zabawie u Uli chciałam wybrać temat "Trzej Królowie", ale w ręce wpadł mi stempel z babeczkami więc wybrałam ten drugi temat. Kartka prosta w swym wyrazie, a wykorzystałam w niej kilka rodzajów zdobień: papier - decoupage, przeszycia, stempel, który pokolorowałam kredkami akwarelowymi.





I banerek na wrzesień


Wrzesień zleciał nie wiadomo kiedy, na szczęście zdążyłam :)

piątek, 29 września 2017

Naparstki z wakacji

Wrzesień mija nie wiadomo kiedy, a ja jeszcze nie pochwaliłam się naparstkami z wakacji. Niestety w tym roku nigdzie nie wyjeżdżaliśmy, ale przyjaciele i rodzina nie zawiedli.
Od Ali z Chorwacji.







Z Teneryfy te śliczne naparstki przywiózł mi syn Małgosi :)








Te natomiast przywiózł mi syn z Rimini i San Marino.





Wkrótce i ja planuję wyjazd może też znajdę jakiś naparstek na pamiątkę.

czwartek, 7 września 2017

Mela i Nela

Zaniedbałam bloga, ale były ważne powody tego stanu rzeczy, a mianowicie przeprowadzka. Od 12 sierpnia mieszkamy w nowym domu. Moje marzenie o domu z ogródkiem się spełniło :) Nawet nie wyobrażacie sobie ile rzeczy można upakować na 50 m2 w bloku. Teraz cieszę się przestrzenią, choć jest jeszcze mnóstwo rzeczy do zrobienia, sprzątania itp. Kocurro oczywiście przeprowadził się z nami. Już po trzech dniach, czyli 15 sierpnia dołączyły do niego dwie niesamowicie urocze koteczki, które dostały imiona Mela i Nela. Oto one:

Mela

Nela

 

zazdrosny niesamowicie Kocurro


Taaaki słonecznik wyrósł mi w tym roku, przewyższył mnie prawie dwukrotnie, a ja do niskich nie należę :)



Miło mi, że zaglądacie :)

czwartek, 31 sierpnia 2017

Szopka - kartka sierpniowa

Moja kartka tym razem bez haftu, choć w planach było co innego, znalazłam tyyyyle fajnych wzorów, ale inne sprawy były na pierwszym miejscu. W sierpniu tematem przewodnim u Uli  jest szopka.




Trochę wycinania i szopka gotowa :)
U mnie wiele się działo, choć na blogu tego nie widać. Myślę, że wkrótce znajdę więcej czasu żeby o tym napisać. I jeszcze na koniec banerek.

http://kulskowo.blogspot.com/2017/08/537-kartki-bn-2017-sierpienwytyczna.html

wtorek, 18 lipca 2017

Kartka lipcowa na BN 2017 - Matka Boska

Kolejna kartka na Boże Narodzenie w wyzwaniu u Uli gotowa. Na lipiec motywem głównym jest Matka Boska/Święta Rodzina, ja wybrałam pierwszą opcję.


Kolor haftu dopasowałam do papieru, zazwyczaj robię odwrotnie, to papiery dopasowuję do kolorystyki haftu :)



Nie chciało mi się wyciągać gilotyny więc w ruch poszły paluszki i powstała kartka w technice wydzieranki :)

http://kulskowo.blogspot.com/2017/07/527-kartki-bn-2017-lipiecwytyczna.html

Ciekawa jestem Waszych kartek więc biegnę pooglądać.
Często padające deszcze też mają swoje plusy, grzybobranie jest udane. Takich kań to jeszcze nie spotkałam, największa miała kapelusz wielkości patelni. Zresztą zobaczcie sami :)




Rozkwitła długo oczekiwana przeze mnie lilia, posadzona na wiosnę. Pachnie bosko.


A taki kwiatuszek pojawił się na moim parapecie ;)


Pozdrawiam wszystkich odwiedzających bloga i bardzo dziękuję za to, że zostawiacie miłe słowa w komentarzach.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...