Szukaj na tym blogu

sobota, 28 października 2017

Październikowe naparstki

W październiku byłam w Pradze. Wyjazd bardzo udany, tym bardziej że zaowocował kupnem kolejnych naparstków do kolekcji. Jeden ze stolicy Czech, a dwa kolejne z miejscowości uzdrowiskowych, w których zatrzymaliśmy się na trochę.






W Kudowie-Zdrój już niestety nie było żadnego naparstka.
Kolejny weekend i kolejny wyjazd integracyjny w Góry Świętokrzyskie. Pogoda dopisała, warunki pobytu i okoliczności przyrody znakomite, jednak wróciłam niepocieszona. W żadnej z odwiedzanych przez nas, a także licznie przez turystów, miejscowości nie spotkałam naparstka. Już wyobrażam sobie jaki mógłby być wyjątkowy naparstek z Jaskini Raj, z Chęcin, czy z dębem Bartek. No cóż może innym razem ktoś bardziej pomyśli.

7 komentarzy:

  1. Niestety, niektóre miasta nie pomyślały, że naparstki mogą być pamiątką dla kogoś, za to magnesików zatrzęsienie! Ale te, które kupiłaś, są prześliczne!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne naparstki. Moje miasto też nie jest uwidocznione na naparstku. A szkoda. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Naparstki z Czech świetne! Metalowy bardzo ładny :) Szkoda, że Góry Świętokrzyskie naparstkowo nie dopisały, ale to tak jest, że często albo naparstków nie ma wcale albo "akurat wszystko wyszło i dopiero będą zamawiać na sezon". Może następnym razem!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne okazy , zwłaszcza te z Czech.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione tu miłe słowo :))

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...