Zainspirowałam się owieczką, którą zobaczyłam na blogu Szydłaki cudaki i postanowiłam sama zrobić podobną. Można tam znaleźć dokładny opis, co mi bardzo pomogło w pracy. Wybrałam włóczki, które pozostały po spruciu sweterków, a ich grubość wydawała mi się odpowiednia.
Oto efekty:
Jak miło poleżeć na soczysto zielonej, wiosennej trawie i wąchać kwiaty.
Niektórzy już znaleźli pierwsze oznaki wiosny, to znak że na pewno wkrótce przybędzie z pełną mocą :)
Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione słowo.
Szukaj na tym blogu
piątek, 24 lutego 2017
wtorek, 21 lutego 2017
Warto pomagać
Moja kolekcja naparstków powiększyła się o 35 sztuk. Niezwykłe jest to, w jaki sposób do mnie trafiły. Otóż pod jednym z postów, w którym prezentowałam naparstek, napisała swój komentarz Asia, prowadząca bloga Moje małe pasje. Poinformowała mnie, że na kiermasz dla Amelki otrzymała naparstki i może zechcę dołączyć i wspomóc w ten sposób rodzinę dziewczynki. Długo się nie zastanawiałam, bo korzyść jest obopólna: ja mam naparstki, a Amelka trochę grosza więcej na leczenie i rehabilitację.
Pod koniec ubiegłego tygodnia przesyłka do mnie dotarła, a w niej angielskie naparstki pięknej urody :) Radość ogromna i z rozpakowywania i oglądania z każdej strony. A teraz duuuuuużo zdjęć.
Jeśli Wy też chcecie pomóc, to można przekazać swój 1% podczas rozliczania się z podatku.
KRS 0000186434
Cel szczegółowy: 338/P Amelia Pastalska
Dla tego niezwykłego uśmiechu warto pomagać!
Dziękuję za przemiłe komentarze pod ostatnią kartką, kurczak aż się zarumienił ;)
Pod koniec ubiegłego tygodnia przesyłka do mnie dotarła, a w niej angielskie naparstki pięknej urody :) Radość ogromna i z rozpakowywania i oglądania z każdej strony. A teraz duuuuuużo zdjęć.
Jeśli Wy też chcecie pomóc, to można przekazać swój 1% podczas rozliczania się z podatku.
KRS 0000186434
Cel szczegółowy: 338/P Amelia Pastalska
Dla tego niezwykłego uśmiechu warto pomagać!
Dziękuję za przemiłe komentarze pod ostatnią kartką, kurczak aż się zarumienił ;)
poniedziałek, 20 lutego 2017
Budzi się życie
Ostatnio czuje się powiew wiosny. Śnieg roztopił się na dobre, jeszcze mnóstwo wody w kałużach ale ptaki tak radośnie świergolą, że nie ma już wątpliwości. W moich hafcikach też widać budzące się życie.
Dopiero się wykluł z jajka, a już coś chce powiedzieć ;)
Cała kartka utrzymana w jasnych, pastelowych kolorach, delikatne kwiatuszki, perełki i chyba nic więcej nie potrzeba. Jestem z niej zadowolona :)
A czy u Was też już powstają wielkanocne kartki?
Dziękuję za mnóstwo pochwał pod adresem kartek z piernikami.
Dopiero się wykluł z jajka, a już coś chce powiedzieć ;)
Cała kartka utrzymana w jasnych, pastelowych kolorach, delikatne kwiatuszki, perełki i chyba nic więcej nie potrzeba. Jestem z niej zadowolona :)
A czy u Was też już powstają wielkanocne kartki?
Dziękuję za mnóstwo pochwał pod adresem kartek z piernikami.
piątek, 17 lutego 2017
Piernik w roli głównej
W zabawie u Uli - kartki BN 2017 wytyczną na luty jest: piernik/pierniki. Temat bardzo słodki i baaardzo świąteczny. Wzorów z piernikami jest dużo i trudno było się zdecydować na jeden więc powstały dwa hafciki i dwie kartki.
Przedstawiam, oto Pan Piernik :)
Na drugiej kartce jest piernik w kształcie kościółka. Na obydwu kartkach papiery ozdobne, które tworzę sama metodą decoupage, do tego scrapki (Violu, dziękuję!), które bardzo ułatwiają pracę.
I jeszcze zestawienie dla Uli :)
i banerek.
Na zakończenie moja rozmowa z synkiem.
Odbieram go z przedszkola i widzę, że w rączce trzyma jakiś samochód więc pytam:
- skąd masz ten samochodzik?
- Pani mi dała!
- tak???
- no, przecież nie kłamię, bo kłamstwo ma krótkie nogi (i patrząc na swoje), a ja mam długie
- :)
Wychodząc powiedział: zostawię go na szafce niech ktoś zobaczy ;)
Dziękuję za liczne odwiedziny i komentarze.
Przedstawiam, oto Pan Piernik :)
Na drugiej kartce jest piernik w kształcie kościółka. Na obydwu kartkach papiery ozdobne, które tworzę sama metodą decoupage, do tego scrapki (Violu, dziękuję!), które bardzo ułatwiają pracę.
I jeszcze zestawienie dla Uli :)
i banerek.
Na zakończenie moja rozmowa z synkiem.
Odbieram go z przedszkola i widzę, że w rączce trzyma jakiś samochód więc pytam:
- skąd masz ten samochodzik?
- Pani mi dała!
- tak???
- no, przecież nie kłamię, bo kłamstwo ma krótkie nogi (i patrząc na swoje), a ja mam długie
- :)
Wychodząc powiedział: zostawię go na szafce niech ktoś zobaczy ;)
Dziękuję za liczne odwiedziny i komentarze.
wtorek, 7 lutego 2017
Z Kanady
W sobotę robię zakupy na bazarku. Czasem uda się coś ciekawego wyszukać. Tym razem kupiłam naparstek z Kanady. Mała rzecz, a jak cieszy :)
Lubię takie zakupy na giełdzie, bo podczas zakupów można sobie pogawędzić ze sprzedawcą. Kupując kawę powiedziałam coś takiego: bez kawy to się nie da żyć! Słyszał to Wojtek, który po zajęciach na basenie pomagał mi w zakupach. Gdy odeszliśmy kilka kroków od sprzedawcy powiedział: Czy możesz mi wytłumaczyć jak to jest? Ja nigdy tego nie używam, a żyję!!
A to mój prywatny rycerz przed balem :)
Miło mi powitać Agę Chmurkę, rozgość się.
Lubię takie zakupy na giełdzie, bo podczas zakupów można sobie pogawędzić ze sprzedawcą. Kupując kawę powiedziałam coś takiego: bez kawy to się nie da żyć! Słyszał to Wojtek, który po zajęciach na basenie pomagał mi w zakupach. Gdy odeszliśmy kilka kroków od sprzedawcy powiedział: Czy możesz mi wytłumaczyć jak to jest? Ja nigdy tego nie używam, a żyję!!
A to mój prywatny rycerz przed balem :)
Miło mi powitać Agę Chmurkę, rozgość się.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







