sobota, 31 sierpnia 2013

Bliźniaczo podobne

Przygotowując wyprawkę dla synka uszyłam też coś dla pewnych milusińskich. Materiały powinny być bliźniaczo podobne i takie też udało mi się wyszukać :) Chyba wszystkie dzieci lubią misie.
Uszyłam fartuszki, które mam nadzieję przydadzą się podczas zajęć plastycznych w przedszkolu.




Przesyłka dotarła, a zadowolone miny Bliźniaków są najwspanialszym podziękowaniem. Dorzuciłam jeszcze jakieś drobiazgi, ale nie zrobiłam zdjęcia, bardzo dokładnie pokazała to Tina i tam można zerknąć :)
Ja tymczasem biegnę zmagać się z papryką :)) Przerobiłam już 15 kg ale to nie koniec, pewnie jeszcze więcej kg przede mną.
Najważniejsze, że paluszek Wojtusia wygląda coraz lepiej, a Saba wraca do pełni sił, jeszcze tylko zdjęcie szwów, ale to dopiero 6 września.

piątek, 30 sierpnia 2013

Wymiana naparstkowa

Madziorek zaproponowała wymianę naparstków z różnych miejsc, w których mieszkamy lub przebywamy. Przyłączyłam się do tej wymianki choć do tej pory nie zbierałam naparstków. Do tej pory, bo tak mi się one spodobały, że dla siebie też jeden zakupiłam. To będzie chyba początek kolekcji :)) Pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno temu nie miałam pojęcia, że istnieją inne oprócz tych tradycyjnych metalowych zwyklaków :))
Oprócz naparstka ze stolicy przygotowałam też kartkę, pokazaną we wcześniejszym poście oraz mini talerzyk z magnesem do ozdoby np. lodówki. Przesyłka dotarła więc mogę już wszystko pokazać.






 Tu całość, dodałam też różne mini przewodniki. Cieszę się, że Madzia zadowolona z przesyłki.


 A tu mój pierwszy dekoracyjny naparstek z papieżem :))



Dziękuję za wszystkie Wasze krzepiące słowa, dobrze że jesteście :)))
Pozdrawiam.

czwartek, 29 sierpnia 2013

Cykoria podróżnik

Jest to roślina, którą można spotkać wszędzie, przy drogach, ścieżkach, wertepach. Ma błękitne płatki kwiatów i niewiele liści na łodygach. Bardzo mi się podoba ta roślinka, a na dodatek ma wiele właściwości leczniczych zawartych przede wszystkim w korzeniu.
Podczas codziennych spacerów często przyglądałam się cykorii i zawsze widziałam oczami wyobraźni taki kwiat wykonany haftem wstążeczkowym. Nie pozostało mi nic innego jak spróbować naśladować naturę. Z jakim skutkiem oceńcie sami.

Po lewej stronie okaz naturalny :))



Gotowy hafcik był przeznaczony na kartkę dla Madziorka.



Właścicielce się podoba, a i ja jestem zadowolona z efektu. Błękit cykorii ładnie współgra ze srebrzystym papierem ozdobnym i papierem przygotowanym metodą decoupage.

środa, 28 sierpnia 2013

Dzieje się ...

Trochę mnie tu nie było, choć staram się do Was zaglądać i być na bieżąco. W tym czasie wiele się działo.
*
17 sierpnia zmarła teściowa, 20 sierpnia był pogrzeb, dokładnie dwa lata temu pochowałam Tatę (też 20 VIII).
 *
Problemy z glazurnikiem, który wyjechał na kilka dni i w tym czasie złamał nogę, bardzo poważny stan, gdyż konieczna była operacja.  Poszukiwania innego, aby dokończył rozpoczętą pracę. Z tym na szczęście udało się i jak na razie jestem bardzo zadowolona z ich pracy. Do tego doszły pomyłki z dostarczaniem glazury, oczekiwanie na dostawę od producenta, kolejki, wielokrotne wizyty w różnorodnych marketach.
*
Od piątku 23 sierpnia zachorował pies, po wizycie u weterynarza okazało się, że konieczna jest operacja. We wtorek 27 sierpnia odbyła się, a ja przeżywałam to tak, jakby dotyczyła kogoś z najbliższych. Rekonwalescencja przebiega dobrze, Saba zaczyna trochę jeść i ma już więcej siły.
*
 Dziś natomiast mąż przyciął Wojtusiowi paluszek drzwiami od samochodu. Moje serce krwawi...
*
Robótkowo też coś się dzieje, ale o tym napiszę później. Niech się już tylko wszystko ustabilizuje.

niedziela, 18 sierpnia 2013

Ręczniczki

Na ręcznikach też nie mogło zabraknąć misiaczków :)) Mama wzięła się do roboty i powstały małe hafciki, a następnie naszyłam je na ręczniczki. Przygotowałam też drugi komplet pościeli. Materiał w bardzo ciepłych barwach, z pastuszkiem jest sam w sobie bardzo ozdobny i zostawiłam go już bez haftów.
Uff! Wyprawka do przedszkola dla synka gotowa!




Hafciki w zbliżeniu, jeszcze w fazie przygotowań.


Drugi komplet pościeli współgrający kolorystycznie z ręcznikami.



Na prośbę pewnego Promyka :))  wszystko razem.


Synek zadowolony, ciągle pyta kiedy pójdzie do przedszkola. Oby tak dalej :))

środa, 14 sierpnia 2013

W zoo po raz drugi

W zoo mojemu dziecku spodobało się bardzo, nie pozostało mi nic innego jak wybrać się jeszcze raz. Tym razem trasa była trochę inna, bo za pierwszym razem nie udało się dotrzeć do wszystkich zwierząt, a i nóżki młodego też mają swoją wytrzymałość :))
Zdjęcia robiłam telefonem, bo nie chciałam nosić dodatkowego balastu. Tak, tak w zoo warszawskim jest całkiem sporo rzeźb! Moją ulubioną od wielu lat jest lew, który obecnie (od pięciu lat) znajduje się w pobliżu wybiegu lwów w alei głównej. Wcześniej przed 2008 rokiem znajdował się w pobliżu północnego wejścia do zoo. Teraz jest to kopia, a więcej można poczytać TU.



Po wypolerowanych częściach ciała widać jaką cieszy się popularnością.


 Czyżby to już sejmik bociani?




Urocze koziołki, a może sarenki.
Niezwykle miło czyta się Wasze komentarze. Życzę udanego długiego weekendu!

wtorek, 13 sierpnia 2013

W zoo

Wczoraj pogoda była taka, jak lubię: ciepło, pogodnie, lekki wiaterek więc wybraliśmy się do zoo. Wyprawa bardzo udana, wszystko budziło ciekawość. Najwięcej czasu spędziliśmy karmiąc łabędzie i obserwując figle gibbonów, pawianów.
Ja w zoo byłam już wielokrotnie, dlatego oprócz obserwowania zwierząt zwracałam też uwagę na inne rzeczy np. rzeźby, roślinność.




Czy z tego "jaja" wykluje się jakiś dinozaur??? Wcześniej ta pisanka była przy ul. Floriańskiej :)


Na upały najlepsze jest błotko i błogie lenistwo :)

 A to jest niesamowicie atrakcyjny i szybki mieszkaniec zoo, wzbudzał niesłabnące zainteresowanie Wojtusia. Pianie kogucika wzbudzało u niego gromki śmiech, starał się za nim biegać i sprawdzać gdzie się ukrywa.

Te zwierzątka dają się dotykać i świetnie wtapiają się w otoczenie.







A wieczorem dostałam takie słodkie pozdrowienia z Berlina :))

Ja też pozdrawiam Was słodziutko!

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Dla Szymusia

Wygrałam na aukcji zorganizowanej przez Tinę sukienusię zapachową w kolorze zielonym, czyli dającym nadzieję :)) A ta nadzieja jest bardzo potrzebna Szymusiowi, tak jak i nasze wsparcie. Dawanie daje radość, cieszę się że mogłam  pomóc. Więcej można poczytać tu: http://www.siepomaga.pl/f/mamserce/c/902
Dziś  dotarła do mnie przesyłka, gdzie oprócz sukieneczki znalazły się muliny i wstążka. Dziękuję Justynko za Twoje ogromne serce!





Tina pięknie napisała u siebie na blogu: RAZEM MOŻEMY WIĘCEJ!
Pozdrawiam.

piątek, 9 sierpnia 2013

Fartuszek

Dałam wycisk maszynie :)) Oprócz rzeczy dla Wojtusia miałam mnóstwo poprawek, to coś skrócić, to coś zwęzić, to poprawić aby było po mojemu. Dla synka uszyłam fartuszek do zajęć plastycznych. Materiał w paseczki już wcześniej wykorzystywałam do szycia rzeczy w morskim stylu.
Oto on:
 
 


Od kilku dni, oprócz misia również owieczka jest ulubioną maskotką synka, a dostał ją od Matki Chrzestnej. Na dzień dzisiejszy ona też idzie do przedszkola.


Przymiarka udana :)) Trzeba wszystko posprawdzać, szczególnym zainteresowaniem cieszyła się duża kieszonka.




 Wyprawka prawie skompletowana. Dziś pokazałam mojemu dziecku ręczniczki, które będą do przedszkola, a on zapytał się "a gdzie misie?" Chyba rozumiecie co teraz będę robić :))
Prośby o deszcz zostały wysłuchane. Dziś jest o wiele chłodniej i teraz mamy burzę.
Pozdrawiam weekendowo!