wtorek, 28 czerwca 2011

9 miesięcy

26 czerwca 2011 r. Wojtuś skończył 9 miesięcy. Jest coraz bardziej ruchliwy, raczkowanie wychodzi coraz lepiej i śmielej. Umie już pokazywać jaki będzie duży, robić pa, pa i kosi, kosi. Coraz częściej pokazuje własne zdanie - kręci głową, że czegoś nie chce albo stara się coś "powiedzieć" wydając pomruki i złości się, gdy nie bardzo wiem czego chce.

Ale najbardziej lubi się śmiać, wogóle jest bardzo pogodnym dzieckiem.

Dostał właśnie zabawkę - traktor-farmer z przyczepką, na której jadą różne zwierzątka, a po naciśnięciu wydają odgłosy. Zabawka bardzo się spodobała :))


czwartek, 23 czerwca 2011

Dzień Ojca

Dzień Taty to dzień przytulania taty. Po zjedzonym obiadku Wojtuś głaskał tatę po wąsach i trochę szorstkiej, kłującej brodzie. Zaśmiewał się przy tym tak głośno i radośnie, że nie wiadomo kiedy zasnął. Niestety nie mówił "tata", choć wielokrotnie już to robił. Mnie natomiast nawoływał z kuchni i bardzo głośno wołał "mama". Kochany, słodziutki synuś.

Po poobiedniej drzemce spacer z tatą. Jak świętować to na całego.

środa, 22 czerwca 2011

Chleba naszego powszedniego ...

W lutym minęły dwa lata odkąd wypiekam domowy chleb :))
Zapach świeżego pieczywa napełnia całe mieszkanie. Kiedy wyjmę foremki z piekarnika dla wszystkich zaczyna się czas oczekiwania na wystygnięcie. Zawsze trwa to za długo. Nie można oprzeć się pokusie, aby nie próbować gorącego. I tak pokusy zwyciężają! A roztapiające się masełko .... sama poezja.


W środku różne dodatki: pestki słonecznika, dyni, siemię lniane, śliwki suszone itp.


Dla odmiany domowe bułeczki z mąki orkiszowej posypane sezamem, makiem. Mniam, mniam...


Na coś słodkiego też nie brak amatorów. Tym razem muffinki w dwóch wersjach: z cukrem pudrem i z płatkami migdałów.



Nowa pasja

Od około miesiąca ozdabiam różne przedmioty techniką decoupage. A zaczęło się od stwierdzenia, że mam już bardzo zniszczone podkładki obiadowe. Poczytałam, poszukałam, naumiałam się teorii i stwierdziłam, że spróbuję je ozdobić. Potem był pojemniczek, taca i młynek do pieprzu. Oto efekty! Wszystkim domownikom spodobała się ta zmiana, więc trud się opłacał. :))



wtorek, 21 czerwca 2011

Zaczynam

Właśnie zaczynam pisać bloga.