wtorek, 29 listopada 2016

TUSAL 2016 - 29 XI

Dziś już dwunasta odsłona słoiczka. Na wierzchu kolory nitek z hafcików świątecznych :)








Do słoiczka zaglądają ciekawskie sówki, które robiliśmy z Wojtkiem. Teraz żadna rolka nie zostanie wyrzucona. Przed świętami zrobimy śnieżynki :)

poniedziałek, 28 listopada 2016

Świąteczne hafciki

Przygotowania do świąt ruszyły pełną parą. Powstają małe hafciki do kartek. Niby małe, a jednak trochę czasu pochłaniają, przy jego braku wykradam czas nocy :) Zabieram wszystko ze sobą na basen i gdy młody uczy się pływać ja wyszywam. Wykorzystuję każdą wolną chwilę, a tych jak na lekarstwo ostatnio. Oto efekty:







Dzięki znalezionej reklamówce z podróży na Ukrainę  znów zachwycam się haftami z tamtych regionów, w których dominuje kolor czerwony i czarny.



Większość haftów tworzono z myślą o ozdobieniu ubrania. Podstawowym elementem stroju, który często ozdobiony był haftem, była koszula lub bluzka. Haftowane elementy najczęściej umieszczano na rękawach, ale także przy dekolcie, na klatce piersiowej oraz na mankietach. 






Hafciarstwo postrzegane jest jako narodowe hobby i stanowi część kulturowej i narodowej tożsamości Ukraińców. (źródło)
Teraz przydałoby się trochę wolnego czasu, żeby stworzyć kartki. Może ktoś ma w nadmiarze i zechce podrzucić :)

sobota, 5 listopada 2016

Śnieżne candy w Magicznej Kartce

Przepiękna kolekcja ozdobnych papierów i dodatków, które idealnie sprawdzą się podczas przygotowywania świątecznych kartek, do zgarnięcia w Magicznej Kartce.


wtorek, 1 listopada 2016

Ze Lwowa

W dniach 21-23 października byłam we Lwowie. Pobyt krótki, ale choć trochę dał wyobrażenie o tym pięknym mieście.W każdym zakątku czuje się powiew historii, każda kamienica ma swój niepowtarzalny wygląd, zdobienia. Nakarmiłam się tymi widokami do syta mimo niesprzyjającej, deszczowej pogody :)
Wypatrywałam też innych rzeczy. Jedną z nich były naparstki, zakupiłam kilka.









Na targowisku można było spotkać mnóstwo rzeczy wykonanych ręcznie m.in. koralikowe naszyjniki, haftowane, obrusy, serwety, koszule (oczywiście haftem krzyżykowym). Od niektórych oczu nie można było oderwać, tak misterna robota.


Lwy można było spotkać w bardzo różnych miejscach, jako detale architektoniczne, rzeźby,  ale ten przypadł mi szczególnie do gustu :) rowerek ma bajerowski



Poniżej zdjęcia adekwatne do świąt Wszystkich Świętych i Dnia Zadusznego. Cmentarz Łyczakowski i Cmentarz Orląt to żelazny punkt programu każdej wycieczki z Polski.




W ścisłym centrum Lwowa udało nam się namierzyć pasmanterię, niestety było zbyt mało czasu aby zatrzymać się tu na dłużej. Ten obraz zrobił na mnie ogromne wrażenie, majstersztyk. 


Smak świeżo palonej kawy z rumem też będzie mi się kojarzył z tym miastem :)