czwartek, 31 maja 2012

"Be romantic" odsłona 4

Haft krzyżykowy ostatnio poszedł w odstawkę, ale na krótko. Nie lubię mieć niedokończonych prac. Tu zostały mi do wyszycia imiona nowożeńców i data. Uporałam się z tym szybko.
Hafcik już uprany, wyprasowany i czeka na stosowną ramkę :)


Dziś są urodziny mojego starszego syna. Zawsze przygotowuję mu tort z truskawkami i za każdym razem trochę inny. Tym razem biszkopt nasączyłam galaretką, przełożyłam truskawkami i bitą śmietaną. Górny pokład jest kawowo-rumowy z bitą śmietaną i polewą z rozpuszczonej czekolady oraz z truskawkami.



Wszystkim bardzo smakował, więc śmiało możecie się częstować :))

środa, 30 maja 2012

Zestaw kibica

Wpadła mi w ręce butelka, w której znajdował się wcześniej pewien trunek. Ze względu na wyjątkowy kształt nie wylądowała na śmietniku. Postanowiłam ją ozdobić. Jak to zrobić podpowiedziała mi Baloska, która ma piękną kolekcję butelek, warto do niej zajrzeć. Dzięki jej radom w głowie zaświtał mi mój własny pomysł, aby ozdobić ją w barwach narodowych. Butelka w kształcie piłki będzie wazonikiem na czas EURO.



Piłka należy do Wojtusia, to już jeden z prezentów na Dzień Dziecka :)

Dziękuję Wam za niezwykle motywujące komentarze dotyczące moich zmagań frywolitkowych.

poniedziałek, 28 maja 2012

Frywolitkowe kolczyki

Plączę, plączę niteczki, dokładam koraliki i wychodzi coś takiego :)
Moje pierwsze frywolitkowe kolczyki, zrobione tak z głowy.



Przeglądając gazetki robótkowe znalazłam schematy do frywolitek. Muszę się bliżej temu przyjrzeć i rozszyfrować te pętelki :)
Pozdrawiam.

~~~~~~
violka - Zmierzyłam średnicę rureczki zwykłą linijką, więc pomiar mało precyzyjny :)
na szerszym końcu 4mm, na węższym 3mm
Tak naprawdę średnica rureczki zależy od gramatury papieru.

niedziela, 27 maja 2012

Serce i próby frywolitkowe c.d.

Do koszyczka dołączyło serce, też z papierowej wikliny. W środku przewiązałam kokardkę i zawiesiłam na pałąku.



W stacjonarnej pasmanterii udało mi się nabyć igły do frywolitek :) Od razu zaczęłam testować sprzęt.


 Moje malutkie próbki. Chyba zaczynamy się dobrze rozumieć z igiełką. Zdjęcia marne, bo robiłam  przy sztucznym oświetleniu, późnym wieczorem.



Wszystko wymyślam sama, bo na razie nie potrafię rozszyfrować wzorów frywolitkowych.
Koszyczek zaczerwienił się od ilości pochwał ;) Dziękuję za wszystkie komentarze.

piątek, 25 maja 2012

Koszyk z pałąkiem

Ostatnio dużo kręcę ;)  a raczej skręcam rureczki. Muszę przygotować sobie zapasy papierowej wikliny, gdyż mam w planach zrobienie kilku rzeczy.
Wyplatanie koszyczka z pałąkiem zaczęłam od pomalowania rureczek lakierobejcą. Moje pierwsze prace malowałam po wykonaniu, ale niestety bardzo trudno dokładnie zamalować każdą szczelinkę.
Ułożyłam plik rureczek obok siebie i pociągnięciami pędzla malowałam, potem obracałam je, tak żeby z każdej strony były pomalowane. Myślę, że ten sposób się sprawdził, ale trzeba to robić bardzo sprawnie i szybko, bo lakierobejca szybko schnie i wtedy rureczki mogą się posklejać.


 Dno koszyka rozpoczęłam krzyżując 4x4 rureczki (2+2 x 2+2)



Przez lakierobejcę troszkę przeświecają kolory z gazet, ale wygląda to fajnie, więc tak zostanie.


Koszyczek przeznaczony jest na prezent, w środku będzie kwiat doniczkowy, a może coś jeszcze :)
Poniżej moje zapasy papierowej wikliny. Rureczki wreszcie wychodzą tak, jak powinny (śmieję się sama z siebie jak przypomnę sobie wygląd moich pierwszych - koszmarki)




Pozdrawiam wszystkich odwiedzających, a szczególnie tych, którzy poświęcają chwilkę na wpisanie komentarza :))

poniedziałek, 21 maja 2012

TUSAL 21 V 2012, Uczę się :)

Dziś kolejna odsłona słoiczka z resztkami hafciarskimi.

 W tle mój oryginalny bukiet :))

Bardzo chciałabym nauczyć się frywolitki. Trochę poczytałam, pooglądałam, no i postanowiłam spróbować frywolitki na igle. Bo jeśli nie teraz, to kiedy? Kilka elementów potrafię już wykonać, a to zachęca, żeby próbować dalej.
Moje pierworodne frywolitki :))




Dziękuję za wszystkie komentarze i za to, że zaglądacie.

piątek, 18 maja 2012

Wygrana w candy, "be romantic" odsłona 3

Dziś dotarła do mnie przesyłka z wygraną w candy zakładkowym u moteczka. Absolutnie cudne dwie frywolitkowe zakładki. Jeszcze bardziej niesamowite jest to ile osób jest nagrodzonych w tym candy - aż 19!!! Jesteś wielka, że podołałaś przygotować dla wszystkich tyle upominków (19 razy 2).
Marysiu dziękuję z całego serca! Jesteś niezwykle zdolną osóbką. Zdjęcia nie oddają urody zakładek. Nadal nie mogę uwierzyć, że są moje i dlatego co chwila to sprawdzam i oglądam z każdej strony.


Pięknie zapakowane zakładki zostały wysłane wczoraj, a dziś już cieszą moje oczy :)


Prawie udało mi się skończyć haftowaną pamiątkę ślubu "be romantic" series 4. Po dodaniu konturków haft nabrał wyrazu i baaardzo mi się podoba. Do wyhaftowania pozostały jeszcze imiona nowożeńców i data. Mam już wybrane literki.




Wasze cudowne komentarze dodają mi skrzydeł :))) Dziękuję.
Miło mi powitać Xymcia-dm, rozgość się i zaglądaj.

wtorek, 15 maja 2012

Na imieniny

Hafcik, który zrobiłam w kwietniu został przeznaczony na kartkę imieninową. Dodałam jeszcze trochę liści, bo czegoś mi w nim brakowało. Wybrałam granatowy papier ozdobny, aby dobrze komponował się z monogramem. Całość wykończyłam scrapkami od maczki87 . Złote nitki w płótnie współgrają ze złotym napisem, choć zdjęcia tego nie oddają.



Z bardzo delikatnego materiału zrobiłam też kwiatową broszkę. W środku wszyłam jasnoróżowe i przezroczyste koraliki. Wszystko bardzo się podobało solenizantce :))




Witam t-renię wśród moich obserwatorów. Miło mi, że zaglądasz.
Dziękuję za Waszą obecność i przesympatyczne komentarze. Pozdrawiam.

niedziela, 13 maja 2012

Tęcza i wyróżnienie

Pogoda ostatnio nas nie rozpieszcza, jest chłodno, deszczowo i wietrznie. Na spacery wychodzimy między jednym deszczem a drugim. Wojtusiowi zupełnie nie przeszkadza , że wszystko jest mokre. To są nowe doświadczenia i mnóstwo zabawy. Na szczęście syrop z mniszka zrobiony i w razie czego jest pod ręką, więc przeziębieniu się nie damy :)



 Za gołębiami pójdzie wszędzie :)) Najbardziej lubi, gdy podrywają się do lotu i robią frrrr...


Po deszczu robią się kałuże i jak tu je ominąć skoro taka fajna zabawa :)) Dreptał w niej tam i z powrotem.
Wszystko mokre, ale dziecko bardzo szczęśliwe.
Tak było w sobotę, a dziś wyszliśmy dopiero późnym popołudniem ok. 17 kiedy deszczowe chmury poszły sobie gdzieś dalej.
W pewnym momencie na niebie spostrzegłam pierwszą w tym roku, niezwykle piękną tęczę. Buzia śmiała mi się sama od ucha do ucha na taki widok. Zdjęcie zrobiłam komórką i niestety nie oddaje całego piękna tego zjawiska. Początkowo kolory były bardzo wyraziste, potem zaczęły się rozmywać i niknąć.



Kolejna miła niespodzianka spotkała mnie za sprawą Ewy, która obdarzyła mnie wyróżnieniem.

Bardzo Ci dziękuję!
Lista osób, którym przekazuję wyróżnienia jest TU, to tak dla przypomnienia, bo jeszcze nie wszyscy je odebrali.
Dziękuję za Wasze miłe słowa, a wszystkim odwiedzającym mojego bloga życzę spotkania tęczy, aby rozproszyła szarość codzienności.

czwartek, 10 maja 2012

Syrop z mniszka

Korzystając z ładnej pogody i wysypu kwitnących mniszków lekarskich warto pomyśleć o przygotowaniu z nich syropu. Samo zdrowie!
Opis właściwości i jego działania można znaleźć w sieci m.in. TU.
Wyglądem i w smaku przypomina miód. Dla rodzin z małymi dziećmi powinien być niezbędnym wyposażeniem spiżarni :) W sezonie grypowym będzie jak znalazł.

Mój sposób przygotowania:
  • w miejscu czystym ekologicznie (ja na działce) zebrać ok. 250 - 300 młodych, rozwiniętych kwiatów.
  • rozłożyć na jakąś godzinkę żeby żyjątka sobie poszły (ja na balkonie)
  • wypłukać
  • włożyć do garnka i zalać litrem wody
  • doprowadzić do wrzenia i gotować ok. 5 minut, zostawić na kilka godzin do naciągnięcia
  • przecedzić na sicie, odcisnąć kwiaty
  • do otrzymanego płynu dodać 1 kg cukru i sok z cytryny (z jednej lub dwóch)
  • ogrzewać na ogniu nie pozwalając na wrzenie, kilka godzin (ja ok.2 godz.) w celu odparowania wody można trochę jednego dnia i trochę drugiego
  • bardzo gorącym syropem napełnić słoiki i pozostawić do wystudzenia, w tym czasie same się zamkną
Smacznego!


Wykorzystałam słoiczki po koncentracie pomidorowym, bo ich niewielka pojemność jest wygodna w stosowaniu.
W wolnych chwilach nadal haftuję "Be romantic" series 4. Przybyło już trochę krzyżyków :)) Wkrótce pewnie się z nim uporam.



Tak wygląda na dzień dzisiejszy :)

Dziękuję za Wasze odwiedziny i bardzo ciepłe słowa w komentarzach.

poniedziałek, 7 maja 2012

1000 komentarz - podziękowanie

Upominki przygotowane dla Justyny za pozostawienie u mnie tysięcznego komentarza dotarły w ubiegłym tygodniu. Pokażę teraz co to było :)) Justynka napisała w mailu, że wszystko jej się podoba, że aż brak słów, co mnie bardzo ucieszyło.


Aniołek z harfą jeszcze przed oprawą.




Wzór różyczek pochodzi z Cross Stitchera. Wg wzoru różyczki były blisko obok siebie, ja postanowiłam wyhaftować je pojedynczo i stworzyć z nich kompozycję na kartkę. Z efektu jestem zadowolona.





Baloska obdarowała mnie wyróżnieniem "Versatile blogger" (jest już na pasku bocznym, bo wcześniej takie samo przyznała mi Justynka) Bardzo Ci dziękuję.
Przekazuję je wszystkim, którzy do mnie zaglądają i pozostawiają dobre słowo. Pozdrawiam.

sobota, 5 maja 2012

Nasza majówka

W piątek rozpoczęły się matury. Trzymam kciuki za wszystkich zdających, a szczególnie za mojego starszego syna Szymona. Kasztanowce zawsze zakwitają na czas :)


Korzystając z pięknej majowej pogody często wychodzimy na długie spacerki. Wojcieszek sam potrafi już wchodzić i schodzić ze schodów :)



Po drodze wąchał wszystkie kwiatuszki i poznawał z bliska. Jak to śmiesznie wyglądało, gdy wciągał powietrze i marszczył nos. A zapachy maja są boskie!
W parku bawił się ze starszą od niego dziewczynką, biegał wszędzie nie zwracając uwagi na to, gdzie jest mama. A tyle się tu działo: dzieci grające w piłkę, odpoczywające rodziny, i niewielki piesek o groźnym imieniu Mafia :)) No i w ten sposób moje dziecko już miało kontakty z mafią.



Byliśmy też na działce. I jak tu usiedzieć w miejscu?



 Dobrze, że czasem zatrzymywał się obok psa.

Pozdrawiam weekendowo!